Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Dlaczego wprowadzono stan wojenny?

Dyskusja o przyczynach stanu wojennego została w dwóch dekadach „wolności” sprowadzona do kłótni o to, czy świta generała działała na polecenie swoich moskiewskich przełożonych, czy też ze strachu przed ich czołgami. Przemilcza się fakt, że prawdziwym zagrożeniem dla partyjnych elit nie byli Sowieci, a własne społeczeństwo – 10 milionów osób, które w sierpniu 1980 roku powiedziały władzy „dość” i wzięły sprawy we własne ręce.

Społeczeństwo, które przestało prosić o swoje prawa, a postanowiło je ZDOBYĆ poprzez samoorganizację i międzyludzką solidarność, co w dłuższej perspektywie dawało szansę na realną zmianę struktury władzy, na prawdziwą PRACOWNICZĄ DEMOKRACJĘ. Do tego władza nie mogła dopuścić, więc zdecydowała się na użycie siły przeciwko swoim obywatelom. Po brutalnym rozbiciu największego w historii regionu ruchu społecznego można już było zacząć przygotowania do układu z przywódcami opozycji, którzy szybko zapomnieli o tym, kto wyniósł ich na szczyt i kogo mieli reprezentować.

Ale przecież w końcu reżim upadł i nastała demokracja...

Skąd. Dzisiejsza „demokracja” jest takim samym kłamstwem, jakim kiedyś była „władza ludu”. Realna struktura władzy pozostała w zasadzie nienaruszona, zmieniły się tylko jej atrybuty i symbole – rolę dawnej legitymacji partyjnej spełnia gruba książeczka czekowa, wieczną przyjaźń polsko-radziecką zastąpił serwilizm wobec amerykańskiego imperializmu i ponadnarodowych korporacji, a zamiast Dziennika Telewizyjnego wodę z mózgu robią nam reklamy, seriale i „reality shows”. Owszem, każdy ma prawo wystartować w wyborach, ale nikt nie jest w stanie podjąć wyrównanej walki z partiami zasilanymi z budżetu państwa SETKAMI MILIONÓW ZŁOTYCH rocznie, co wystarcza im na prowadzenie permanentnej kampanii propagandowej i tym samym zapewnienie sobie ponownego wyboru na pozycje przy korycie. Efekt jest taki, że od 20 lat ta sama grupa ludzi wciąż dla niepoznaki wymienia się przeróżnymi stanowiskami, za każdym razem wypłacając sobie sowite odprawy, podczas gdy większość społeczeństwa ciężko pracuje aby związać koniec z końcem, często za pracą wyjeżdżając za granicę. Czy tak powinna wyglądać demokracja?

Czemu więc ludzie ponownie nie zjednoczą się przeciwko władzy?

Od czasu gdy rządzący stanęli przed groźbą realnej utraty władzy nad ludźmi, elity przyjęły taktykę systematycznego tępienia międzyludzkiej solidarności i niszczenia w zarobku wszelkich objawów samoorganizacji społeczeństwa. Ich taktyka to kreowanie sztucznych podziałów, podsycanie strachu przed drugim człowiekiem, szczucie na siebie nawzajem różnych grup społecznych, zniechęcanie do jakiejkolwiek inicjatywy obywatelskiej oraz przyklejanie wszystkim, którzy nie godzą się z neoliberalną ideologią łatek populistów, oszołomów, albo wręcz terrorystów. Gdyby jednak powstała druga Solidarność, to „demokratyczne” elity – łącznie z tymi, które bezczelnie powołują się na sierpień 1980 – bez wahania PONOWNIE WYSŁAŁYBY CZOŁGI NA ULICE.

Nie oznacza to oczywiście, że nie powinniśmy próbować się przeciwstawić. 30 lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że państwowy komunizm wkrótce runie niczym domek z kart, więc dziś musimy wierzyć, że nieludzki neoliberalny kapitalizm prędzej czy później również wyląduje na śmietniku historii, ustępując w końcu miejsca PRAWDZIWEJ DEMOKRACJI!

Z myślą o tym DZIAŁAJMY JUŻ DZIŚ!!!


Federacja Anarchistyczna s. Trójmiasto

Gdańska Komicja Środowiskowa
O.Z.Z. Inicjatywa Pracownicza

Powrót na górę

Podobne artykuły